|
|
Mam na imię Lesio i jest już nieco starszym beaglem. Chciałem opowiedzieć Wam moją historię, która niestety nie jest zbyt wesoła. Kilka lat temu jako młody psiaczek trafiłem do pewnego Pana. Cieszyłem się, bo było tam mnóstwo innych piesków, miałem nawet dwie koleżanki, Lusi i Lizi, które były podobne do mnie. Myślałem że będę mógł spędzać czas na radosnych zabawach i figlach. A mój Pan będzie mnie kochał tak, jak ja jego… Niestety było zupełnie inaczej, a ja byłem dla swojego Pana tylko maszynką do zarabiania pieniędzy . Mijały lata, a ja znowu zmieniłem miejsce, tym razem z Lizi i Lusi zostałem zamknięty w niedużych boksach, a naszym dachem nad głową była tylko mizernie sklecona buda, która nie dawała nam schronienia przed zimnem i mrozem. Dodatkowo przywiązano mnie do takiego grubego, ciężkiego i krótkiego łańcucha, który nie pozwalał mi na zbyt wiele ruchu. Było mi bardzo smutno, nikt nie chciał mnie pogłaskać, choć bardzo to lubię, moja miska często była puściutka. Nie rozumiałem dlaczego zostałem tak ukarany…
Aż pewnego dnia, a było wtedy bardzo zimno, kiedy tak leżałem zrezygnowany, przyjechali jacyś ludzie, podeszli do mnie i zaczęli głaskać. A potem zabrali mnie i moją koleżankę Lizi – bo Lusia już wcześniej znalazła dobry domek. Trafiliśmy razem do hoteliku, gdzie w końcu mogliśmy się razem bawić, miska była wypełniona dobrym jedzonkiem, a Pan który nami się opiekował głaskał nas i mówił coś o nowych domkach. W moim serduszku znowu zakwitła nadzieja, że wreszcie znajdę swoje miejsce i człowieka, którego będę mógł pokochać. Wkrótce moja Lizi pojechała do nowego domku, a ja niedługo potem do niej dołączyłem. Strasznie się cieszyłem. Po tylu latach tułaczki i niedoli myślałem, że to będzie mój dom już na zawsze. Niestety tak się nie stało. Ludzie wydawali się być mili na początku… ale po pewnym czasie zaczęli się na mnie bardzo denerwować. Nie wiedziałem jak się mam zachowywać w domu, bo nigdy w nim nie mieszkałem. Nie rozumiałem, dlaczego byli źli za to że wchodziłem na łóżko, czy nasikałem w kąciku. Mnie również zaczęło się udzielać ich zdenerwowanie. Po kilku dniach usłyszałem, że już nie chcą mnie, ani mojej koleżanki Lizi i myślałem, że pęknie mi serduszko.
Nie wiedziałem o tym, że moje i Lizi losy śledzą osoby, o wielkim serduszku, które pomagają również innym pieskom. To właśnie oni już kiedyś nam pomogli. Kiedy dowiedzieli się o naszej sytuacji przyjechali po nas. Lizi trafiła tymczasowo do takiej fajnej Pani , która ma już dwa swoje pieski. A ja pojechałem dalej, do innego hoteliku, gdzie poznałem nowych kolegów.
Wiem, że nie jestem już młodym pieskiem i mam swoje wady, ale bardzo mocno wierzę w to, że w końcu znajdę swoje miejsce na ziemi i człowieka, który pokocha mnie takiego jakim jestem. Nie wymagam przecież zbyt wiele, tylko odrobiny uwagi, ręki która podrapie za uszkiem, jedzonka i jasnych poleceń. Bo ja naprawdę szybko się uczę, jestem przecież mądrym pieskiem.
Może Ty zabierzesz mnie do domu…
KONTAKT:
Magda, tel. 516-053-358
Adopcję patronuje Stowarzyszenie Beagle w Potrzebie
wielkopolskie Szamotuły
Maks jest psem w typie owczarka, w schronisku ma numer P-1715. Jego wiek oceniono na 8 lat, został wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony, posiada również schroniskowy czip.
Jest to łagodny pies, przyjaźnie nastawiony do ludzi, spokojny, grzeczny i kochany, ale potrzebuje troszkę czasu, aby zaufać nowej osobie. Jest bowiem troszkę nieufny, boi się obcych i czasem poszczekuje, ale to nie zmienia faktu, że jest kochanym i łagodnym psiakiem.
Maks „nie potrafi chodzić na smyczy”, zatem jest to kwestia do wypracowania, z tym, że w warunkach domowych, podczas wychodzenia na normalne spacery.
Maks to cudowny pies, który lubi pieszczoty i już bardzo długo czeka na nowy dom. Stracił nadzieję na to, że los się jeszcze do niego uśmiechnie...
Toleruje inne psy i suczki. Stosunek do kotów i reakcja na dzieci nie jest znana. Psiak przebywa w schronisku w Gładyszewie koło Piły.
Kontakt w sprawie adopcji:
tel.: 668432511
e-mail: adoptujzwierzaka@wp.pl
wielkopolskie Piła
Mikuś jest pięknym, 7-mio letnim, biszkoptowym golden retrieverem. Wychował się w rodzinie, otoczony miłością i opieką. Niestety zmiana sytuacji życiowej zmusza właścieli do poszukania mu nowego domu. Mikuś jest psem zdrowym, radosnym i przyjaznym do
ludzi - tych dużych i tych małych, ale nieco zazdrosny o ich uwagę względem innych czworonogów - dlatego szuka kochającego domu, najchętniej z dziećmi, jednak bez innych zwierząt. Może mieszkać w mieście, bo gwar miejski go nie przeraża. Umie zostać sam w domu, potrafi jeździć samochodem i chodzić na smyczy. Jest psem aktywnym, ale nie agresywnym. Zna podstawowe komendy, uwielbia długie spacery, zabawy i pływanie. Jeśli szukasz nowego członka rodziny, aktywnego ale zrównoważonego
Mikuś przebywa
w Skokach, woj. wielkopolskie, powiat wągrowiecki
Kontakt w sprawie adopcji:
Karina tel: 697453820
e-mail: poczta.zlotypies@gmail.com
wielkopolskie Wągrowiec
Wprowadził się do schroniska w Koninie 26 stycznia 2012 roku. Błąkał się po ul. Wodnej w Koninie. Jest po prostu kochany... Ma ok. 30 cm w kłębie. Ale to psi senior, ponieważ Kocyk ma już 10 lat (ur. luty 2002 r.).
Jest wykastrowany.
Kontakt w sprawie adopcji:
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
ul. Gajowa 7a, 62-510 Konin
woj.wielkopolskie
tel. (63) 243-80-38, fax. (63) 243-80-38
e-mail: kontakt@schronisko.konin.pl
wielkopolskie Konin
Mustang trafił do schroniska w Koninie 17 kwietnia 2012 roku z m. Rudzica, gdzie przybłąkał się na prywatną posesję. Jest psem niezwykle łagodnym, miłym i towarzyskim. Niestety, Mustang jest ślepy...
Ma około 55 cm wysokości. Urodzony w 2000 r. Dla pieska ślepota to żaden problem, o ile znajdzie się właściciel, który też nie będzie widział w tym problemu. Taki piesek bardzo potrzebuje domu,gdzie będzie mógł ufnie poruszać się wiedząc gdzie co stoi i nie wpadać noskiem na wszytko... Na spacerkach działają już inne zmysły, niezawodny psi węch! Niewidome pieski bardzo potrzebują kogoś kto da im poczucie bezpieczeństwa, przez swoją ułomność muszą komuś zaufać.
Kontakt w sprawie adopcji:
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
ul. Gajowa 7a, 62-510 Konin
woj.wielkopolskie
tel. (63) 243-80-38, fax. (63) 243-80-38
e-mail: kontakt@schronisko.konin.pl
wielkopolskie Konin
Alwaro to około 4 letni psiak (ur. 2006r.), trafił do schroniska w Koninie 27 sierpnia 2007r. z ul. Przemysłowej, gdzie potrącił do samochód. W wyniku tego wypadku część jego ciałka została sparaliżowana. Długi czas Alwaro nie chodził, miał zaburzone czucie w tylnych łapach, a my już traciliśmy nadzieję,jednak psiak mimo to nas zaskoczył, po kilkunastu tygodniach odzyskał siły no i pokazał, że potrafi walczyć, dał nam wiele radości i wiary ponieważ sam zaczął powoli wstawać na tylne łapki. Gdy ujrzeliśmy, że psiak walczy i próbuje, pomgaliśmy mu podnosić dupeczke no i pomogło. Było tylko coraz lepiej. Teraz zdarza mu się nawet przebiec kilkanaście metrów, a nawet pokonać dwa stopnie schodów. Alwaro jesr słodkim, kochającym ludzi psiakiem, z pewnością jeśli trafiłby do swojego nowego domku i otrzymał opiekę i zainteresowanie doszedłby do siebie. Jest dość małym pieskiem, ma ok. 32 cm w kłębie. Alwarko potrzebuje codziennych ćwiczeń, kontaktu z człowiekiem, co w schronisku jest niezwykle trudne. Mimo kontuzji potrafi szczeknąć i przypilnować mieszkania, ma w sobie wiele energii. Z innymi psami żyje w zgodzie. Straszny z niego przymilas, lubi wtulać się w człowieka i zasypiać. Sam przychodzi i podtyka łepek do głaskania. To naprawdę kochany psiak, potrafi odwdzięczyć się za wszystko. Potrzebuje prawdziwej miłości.Alwaro radzi sobie dobrze. Jest przymiłnym, kochanym psem, potrafi sam wgramolić się na kolanka..
Kontakt w sprawie adopcji:
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
ul. Gajowa 7a, 62-510 Konin
woj.wielkopolskie
tel. (63) 243-80-38, fax. (63) 243-80-38
e-mail: kontakt@schronisko.konin.pl
wielkopolskie Konin
Ed został rezydentem schroniska 28 czerwca 2011 roku. Przywieziono go z ul. Żwirki i Wigury w Koninie, gdzie znaleziono go błąkającego się. Jest wyjątkowo łagodny, sympatyczny i towarzyski. Lubi spacery a na smyczy chodzi wprost idealnie. Nie jest już młodzieńcem. ma około 8 lat (ur. 2003 r.). Ed należy do dużych psów, ma aż 70 cm w kłębie.Aby doświadczyć jak ogromna jest miłość Eda do człowieka wystarczy usiąść na trawie ...a on w sekundę przygniecie człowieka swoją miłością (czyt. przygniecie do ziemi swoim caaaaałym ciałem).Niestety, ale u Eda wykryto nowotwór złośliwy w łapce, musiał mieć amputowaną łapkę.Ed dzisiaj, mimo braku łapy radosny i energiczny psiak.
woj.Wielkopolskie,Konin
Kontakt w sprawie adopcji:
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
ul. Gajowa 7a, 62-510 Konin
woj.wielkopolskie
tel. (63) 243-80-38, fax. (63) 243-80-38
e-mail: kontakt@schronisko.konin.pl
wielkopolskie Konin
SIDNEJ to ok. 10-cio letni psiak o urodzie charta. Ma wspaniały charakter. Jest łagodny zarówno w stosunku do ludzi jak i do innych zwierząt. Świetnie chodzi na smyczy.Trafił do schroniska już ponad dwa lata temu. Nie wiedzieć czemu nikt go nie zauważył i zapomniany czekał...Obecnie przebywa w hoteliku. Sidnej czeka na własny dom już zdecydowanie za długo.
Dowieziemy Sidneja w dowolne miejsce w Polsce.
tel. 63-243-80-38
mail : caryca26@o2.pl
wielkopolskie Konin
Historia jakich wiele. Kupiono cudownego szczeniaka, wyrósł na wiernego towarzysza. Niestety tak jak psy, nas ludzi dopada starość, pies przeżył w tym wypadku właściciela.
Rodzina wiedziała o Fecie. Ale jest droga na skróty, wystarczy zostawić psa wraz ze swoim sumieniem i empatią w schronisku i problem zostaje rozwiązany.
Taka jest historia Fety, amstaffki która emeryture spędza w schronisku, ponieważ stała się balastem dla rodziny, która nie była zdolna do prawdziwej miłości.
Ale tak nie musi być! Feta wcale nie musi spędzić ostatnich lat, a może tylko miesięcy w schronisku.
Poszukiwany jest dla Fety dom stały który pozwoli jej żyć normalnie, i spowrotem zaznać szczęścia.
Feta ma 12 lat i małe szanse na dom.
Jeśli komuś nie jest obojętny los Fety, prosimy o kontakt: 535 567 844
wielkopolskie
Mozart - szary, smutny, skrzywdzony. Jeden z wielu porzuconych i zranionych.
Schroniskowy, betonowy boks. Kraty. I ON. Z nadzieją spoglądający na przechodzących ludzi. Nikt się nie zatrzymuje. Dlaczego? My wiemy dlaczego – Mozart nie wyróżnia się niczym spośród tysiąca innych, porzuconych psów szukających nowych domów. Mimo to postanowiliśmy zawalczyć o Jego przyszłość.
Mozart bardzo źle znosi schroniskowe warunki. Musimy szybko znaleźć kogoś kto Go bezinteresownie pokocha. Bo Mozart tak właśnie będzie kochał – całym sobą. On nie pokocha Cię za nową zabawkę ani za nowy kocyk. Pokocha Cię kiedy zatrzymasz się przy Jego boksie, kiedy przyklękniesz przy Nim i podrapiesz Go za uchem. Do końca Twojego i Jego życia będzie kochał Cię za to, że założysz Mu obróżkę, dopniesz smycz i razem - łapa w nogę przekroczycie bramę psiego więzienia.
Mozart jest bardzo poukładanym pieskiem, ma około 5 lat. Wspaniale chodzi na smyczy chłonąc radośnie wiosenne powietrze. Spacery z Nim będą dla Ciebie prawdziwą przyjemnością. Nie zauważyliśmy w nim żadnej agresji, jest ufnym i mądrym psiakiem. Codziennie czeka na wolontariuszy, którzy zabierają Go na spacer – i bardzo smutnieje, kiedy po spacerku musi wrócić do boksu. Zwiesza swoją szarą główkę, ale wie, że teraz kolej na sąsiada z prawej - Edka. Bo Edek też lubi spacery.
Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
Kontakt:
tel: Klaudia 785549189 lub Ola 798596534
mail: zaadoptuj.zwierzaka@interia.pl , adopcje.zwierzat@poczta.fm
wielkopolskie Poznań
|
Szukaj Zwierzaka
Lista ogłoszeń z kategorii Psy Ogłoszenia z wielkopolskie .
Szukaj ogłoszenia, zawęź wyszukiwanie Psa do rasy, regionu lub miasta. Znajdź interesujące Cię ogłoszenia.
Wyszukane pozycje Psy Ogłoszenia z wielkopolskie możesz też dodać do Twojego schowka by później móc do nich wrócić.
Zachęcamy do dodania swoje darmowe ogłoszenia w kategorii Psy Ogłoszenia z wielkopolskie i innych.
Zobacz też ogłoszenia Psów w popularnych miastach:
Warszawa, Poznań, Kraków, Wrocław, Łódź, Katowice, Gdańsk, Częstochowa
Psy Ogłoszenia z wielkopolskie w zwierzaki.nasza-lista.com - psy, koty oraz inne zwierzęta oraz hodowle, schroniska, szczeniaki.
|
|